poniedziałek, 4 listopada 2013

Długi weekend



Cześć!
          Na początku bardzo chcę Wam podziękować za 28 komentarze i 8 obserwatorów – dziękuję! ;) Od razu zapowiadam, że jeśli dojdę do 100 komentarzy (odliczając moje)/25 obserwatorów będzie niespodzianka :)
          A teraz opowiem Wam, co działo się u mnie przez ten długi weekend.

          W czwartek miałam wolne, więc większość dnia spędziłam na zabawie z Zuzią, która (jak się okazało) zakochała się w swoim nowym szarpaczku! Lata za nim, szuka go, szarpie się jak szalona; piłeczka nie jest już taka fajna :) Oto kilka fotek, które potwierdzają to co napisałam:








          Jednak musieliśmy się też spakować, bo w piątek mieliśmy jechać na Śląsk do rodziny. Sunia więc, gdy tylko zobaczyła, że wyjmujemy torby, układamy rzeczy, chodzimy po całym domu biorąc co jakiś czas niektóre rzeczy, posmutniała, pewna, że „znowu zostawimy ją na zawsze”. Jednak, nie było to tak intensywne jak przed wyjazdem nad morze, na szczęście :)
          W końcu nadszedł piątek i kolejna 5-godzinna podroż samochodem. Pod tym względem Zuzia jest prześwietna! Nigdy nam nie panikuje w samochodzie, nie wymiotuje, nic! Był tylko jeden postój na „wysikanie” :P Jej rekord jazdy wynosił 7 godzin (w góry) z tylko jednym postojem!
          Wracając do tematu, dotarliśmy na Śląsk, rozpakowaliśmy się. Okazało się, że jest oprócz Rudiego (patrz „Znajomi Zuzi”) nowa kotka (też) Zuzia :P Powinnam raczej napisać kotek, bo okazał się chłopcem. Jak teraz na niego mówić? Ja mówię Zuz, Zus, ewentualnie Zuzek :D Jest bardzo przytulany, ale muszę pilnować Zuzię (psa), bo Zus nie polubił psinki – chciał ją pacnąć łapką, niestety nie na żarty. Może się jeszcze polubią :)
          Jednak potem (tj. kilka godzin później) wyszłam z Zuzią do ogródka i się z nią bawiłam. Nagle Zuzia zobaczyła Zusa. Zwierzaki patrzyły się na siebie. Była zdumiona zachowaniem Zulki! Nie pobiegła do kota, tylko w odległości 4m gapiła się na niego jak skora w gnat. Następne 15min. Minęło tak: Zuzka podchodziła do kota, on syczał (ale nie uciekał), Zuzia odchodziła, Zus ją śledził, chodził za nią, jak się odwracała to Zus syczał itd. :P Może jeszcze będzie z tego przyjaźń? Jeśli tak, to chyba na zasadzie „kto się czubi ten się lubi.” Oto fotki z Zusem:
Przepraszam za jakość i aranżację, ja tego nie ustawiałam :)
Tu też nie odpowiadam za łopatę, beczkę, wiadro itp. :)



… i Rudim:



          Z soboty na niedzielę nocowaliśmy u rodziny. Było przyjęcie, ale większość tego czasu Zulka spędziła na śnie… pod stołem :)
          Oto następne kilka zdjęć z ich ogrodu, gdzie Zuza świetnie się ze mną bawiła:








Z moimi włosami...



Moje ulubione <3



Właściwie to tyle :)

Pozdrawiam i dziękuję za tyle komentarzy i obserwatorów :)
Ola i Zuzia



PS Trwają prace nad nowym tłem. Nie wiem kiedy to dokończę, ale już niedługo. Jak już wstawię, to poproszę Was o opinię :)

PPS Czy tylko mi coś nie pasuje z zdaniu „Nagle Zuzia zobaczyła ZUSa”? ;)

PPPS  Prośba do Was: jeśli ktoś mnie obserwuje, to niech napisze to w jednym komentarzu, bo mi się coś zepsuło na laptopie i nie mogę Was zobaczyć, a co za tym idzie odwdzięczyć się ;)

12 komentarzy:

  1. Może zapisz Twojego bloga na: psieblogi.blogspot.com? ;) Piękne foty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój blog jest tam od początku :)
      Dziękuję,
      Ola i Zuzia

      Usuń
  2. Superowe fotki! Zwłaszcza te w powietrzu.


    Ja obserwuję :)
    Zapraszam do nas! www.kundelka-i-borderka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też coś nie pasuje z tym zdaniem ;P
    Świetne fotki! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój Niko ma prawie taki sam szarpacz i też jak narazie jest to jego ulubiona zabawka mimo napływu kolejnych nowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Urocza ^^ Najlepsze jest chyba to w biegu z nogami trochę z boku, ale to z włosami też jest świetne :D
    Pozdrawiam i melduję się jako obserwatorka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem tutaj pierwszy raz i blog mi się bardzo podoba :) Śliczna i wesolutka sunia :)
    Pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga: www.tresujswojegopsa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe! A my mamy odwrotnie! Kazan Właśnie przestawił się na piłkę, wczoraj kupioną! Zuzia pięknie skacze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zulka fajnie hopsa. ;) To zdjęcie z twoimi włosami ma coś naprawdę w sobie. Zuzia na nim taka szalona i uśmiechnięta. Widać, że zabawa była na 102.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym nominować Cię do nagrody Liebster Blog Award. Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów jeszcze nie rozpropagowanych na tyle, na ile zasługują, czyli o mniejszej liczbie obserwatorów niżbyśmy chcieli, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.
    1. Jaka jest Twoja największa wada, a jaka zaleta?
    2. Co robisz w wolnym czasie?
    3. Ulubiony sport?
    4. Jakie jest Twoje największe marzenie?
    5. Jakie cechy cenisz u innych?
    6. Skąd wziął się pomysł na bloga?
    7. Skąd masz swojego psa i dlaczego właśnie On?
    8. Co Cię motywuje do pracy z psem?
    9. Wolisz psy rasowe czy kundelki?
    10. Jakie jest Twoje zdanie na temat tzw. "ras agresywnych"?
    11. Jeśli nie pies, to...?

    Pozdrawiam, http://piesoswiat.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczna suczka z Zuzi , bardzo fajnie spędziłyście czas jak widzę . Wspaniale ,że adoptowaliście ją ze schroniska ! :)
    Bardzo fajne zdjęcia .
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. super :)
    Zapraszam cię na mego bloga - pasjafotografowanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Notka przeczytana? No to śmiało - pisz komentarz! ;)
Każdy jest dla mnie wyróżnieniem i ogromną motywacją!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...